Czwartek uraczył nas wyjątkowo piękną aurą. Poranek rozpoczęliśmy od spaceru nad Stawem Puchalskim, gdzie mgły i promienie słońca zawieszonego nisko nad horyzontem zbudowały wyjątkowy nastrój.

W pierwszy weekend września pojechałem z Dzikie Mazowsze nad Jeziorsko. Wyjątkowe wrażenie zrobił na mnie rybołów (Pandion haliaetus), którego powietrzne popisy obserwowałem z zapartym tchem.

okazała bardzo udana. Trafiliśmy na całkiem fajne okno pogodowe i udało się wypatrzeć nie tylko tygrzyka.

Lato to czas gdy ptaki zajęte są opieką nad potomstwem. Często są skryte i poszukują bezpiecznych miejsc, w czym bardzo pomaga im bujna roślinność. Jest to też najlepszy okres dla owadów.

Niedzielna wyprawa "na ważki" w rejony moczarowo - bagienne. Celem wyprawy była obserwacja ważek, które niestety przy chłodnej pogodzie nie były zbyt chętne do współpracy.

W czwartkowy poranek wybrałem się do Wesołej na kolejny rekonesans lasu rembertowskiego. Najpierw zajrzałem nad urokliwe oczko wodne w Rezerwacie Bagno Jacka, a następnie leśnymi duktami dotarłem nad kolejne jeziorko o urokliwej nazwie Kwadrat.

a stawach w Raszynie pojawił się kolejny gość z dalekiej północy, Bielaczek (Mergellus albellus)ze Skandynawii, a może z Syberii.

Nur

W listopadzie pojawił się na stawach w Raszynie nur rdzawoszyi, gość z dalekiej północy.

W drodze wokół Jeziorska trafiliśmy nad stawy rybne, gdzie na niebie królowały bieliki, a w zaroślach mazurki. Z zachwytem patrzyłem na wielkiego ptaka krążącego nad wodą i polującego na całkiem spore ryby.

Rozglądając się zauważyłem w pobliżu spacerującego po pniu zwalonego drzewa winniczka. Przykucnąłem by zrobić mu zdjęcie. Po chwili usłyszałem za plecami szelest.