Zapisując się na triathlon w Borównie zakładałem, że po biegu 24 godzinnym w Krakowie trochę odpocznę i zacznę trenować pod triathlon. Jednak tak się ułożyło, że rozpocząłem przygotowania do Mistrzostw w Korei. Uznaliśmy z Darkiem, że start w triathlonie mi nie zaszkodzi, jednak muszę go potraktować drugo planowo. Przygotować się tak by spokojnie ukończyć.

Pełen obaw zdecydowałem się na start. Nie licząc kilku dni w ostatnich tygodniach od lat nie pływałem, a na rowerze nie jeździłem od liceum. Co tam tego się nie zapomina.