Wierzby
Wierzby

Jesień w Łomnej

Gdy spotkałem się z Michałem w Łomnej nic nie wskazywało na to, że będzie to ciekawy dzień. Było szaro, a mgła skutecznie ograniczała widoczność. Ptaków ani widać, ani słychać, tylko przycupnięte na drutach sierpówki. Ruszyliśmy w stronę Wisły. Przy drodze we mgle majaczyły wierzby. Z czasem mgła się podniosła. W chaszczach przy polu pojawiły się szczygły i trznadle. Nad Wisłą pusto, tylko tropy saren i łosia.

Za to wracając wypatrzyliśmy rudzika i kilka mysikrólików. Z oddali od czasu do czasu dochodził krzyk dzikich gęsi. Na polach pojawiły się bażanty. Jedno stadko było całkiem spore. Cztery wyraźnie widoczne samce żerujące pośród oziminy oraz cztery albo pięć samic na skraju.