Pola nad Słudwią
Pola nad Słudwią

Jesień w dolinie Słudwi i Przysowy

Dolina Słudwi przywitała nas mglistym porankiem. Ogromne stada czajek, pośród których bezskutecznie (przynajmniej w moim przypadku) próbowaliśmy wypatrywać siewek złotych. Pojawiły się za to kwokacze, brodźce śniade, bataliony i kszyki. Jest też trochę białych i siwych czapli, łabędzie nieme, perkozki, łyski i różne gatunki kaczek. Duże rozlewiska sprawiają, że możemy obserwować ptaki z dość daleka. Ich spokój od czasu do czasu zakłóca krążący nad polami błotniak stawowy. Charakterystyczna biała czupryna informuje, że to samica.

Słońce z upływem dnia skutecznie rozpędziło chmury i na niebieskim tle pojawiły się klucze migrujących ptaków. Z daleka słychać krzyki żurawi i charakterystyczne gęganie. Pośród gęsi prym wiodą gęgawy, ale są też gęsi zbożowe i białoczelne. Zrobiło się jakoś wiosennie. Promienie słońca wywabiły na żer stada wygłodniałych komarów. Nad wodą uwijały się jaskółki i przeleciało stadko batalionów. Na suchej brzozie pojawił się dzięcioł czarny. Przeloty błotniaków podnosiły w powietrze stada czajek, szpaków i innej drobnicy, ale bieliki sprawiły, że podniosły się nawet gęgawy i inne gęsi. Na koniec wycieczki obserwowaliśmy gąsiorka, który niczym pustułka zawisał nad polem.