Czernice (Aythya fuligula)
Czernice (Aythya fuligula)

Park Skaryszewski – marzec

Po wyjątkowej jak na ostatnie lata zimie marzec przyniósł pomału przyniósł ocieplenie i nadeszło przedwiośnie. Śnieg zniknął dość szybko, ale lód na stawach podtrzymywany przez nocne przymrozki utrzymywał się długo, ustępując po mału od brzegów. Na wodę powróciły mewy, a w poszukiwaniu ryb zatrzymał się na trochę samotny kormoran. W trzcinach pojawiła się pierwsza kokoszka. Gawrony w swojej parkowej kolonii rozpoczęły pilnowanie i renowację gniazd, robiąc przy tym sporo hałasu. Mnie udało się w końcu wytropić dzięcioła zielonego, pojawiającego tu od czasu do czasu.

Marcowa pogoda nie zawiodła i w połowie miesiąca doczekaliśmy chwilowego powrotu zimy. Spadł śnieg i znów na chwilę zrobiło się biało. Nie przeszkadzało to gawronim deweloperom w zbieraniu materiału i prace budowlane przebiegały bez zakłóceń. 

Wiosna nadeszła zgodnie z planem i choć zima nie chciała łatwo się poddać fundując nam krótkie zamiecie to śnieżynki przebiśniegi nie musiały się przebijać. Chwilę później pojawiły się krokusy zasypując trawniki żółcią, bielą i dominującym fioletem, a zieleń zaczęła nabierać soczystości. Po zmianie czasu wybrałem się o wschodzie słońca podziwiać rozświetlone alejki. Na jednym ze stawów pływało stadko czernic, których czarno biała faktura fantastycznie komponowała się ze światłem złotej godziny.