X Triathlon Lechitów

Ostatnim sprawdzianem przed debiutem na długim dystansie był start w X Mistrzostwach Klubu LECHITÓW w Triathlonie Olimpijskim. Kameralne zawody organizowane przez Bogdana Krysinka odbyły się tradycyjnie na gliniankach w Zielonce, gdzie zlokalizowana była baza ze strefą zmian. Tym razem pływanie odbywało się na trzeciej gliniance i wydłużył się dojazd do szosy. Pogoda znakomita zwłaszcza do pływania, słonecznie, leciutki wiaterek, tylko na bieganie dość ciepło, ok. 30 stopni.

X Triathlon Lechitów
X Triathlon Lechitów

Pływanie poszło mi przyzwoicie. Czas 39:50 pomimo, że płynąłem bez pianki. Jazda rowerem wymaga jeszcze dopracowania. Czas 1:18:45. Fakt, że w ruchu otwartym jest trudniej. Niestety jeszcze nie potrafię na całym, nawet tylko 40 km dystansie wykorzystać zalet lemondki. Bieg wokół glinianek, jest specyficzny. Ścieżka piaszczysta, miejscami dość wąska, wśród plażowiczów, którzy na szczęście są dla nas przychylni. Dopingują, zachęcają do walki. Cienia jest niewiele, a słoneczko praży. Jak dobrze punkt z piciem wypada dość często. Czas biegu 47:45 uważam za całkiem niezły, a łączny czas 2:50:39 za naprawdę doby. Jest życiówka i trzecie miejsce. Czuję, że jest dobrze, zwłaszcza w porównaniu do poprzedniego roku.

Bałtyk, plaża w Unieściu
Bałtyk, plaża w Unieściu

Na urlop pojechałem z rodziną do Unieścia. Dzięki piance bez problemu pływałem w Bałtyku, dla bezpieczeństwa z Pamelką. Jak zwykle zwiększyłem objętość. Tym razem rowerową. Jeździłem w rejonie Koszalina, Darłowa, Białogardu dystansach 100, 150 km. Fajne drogi, dalej od od wybrzeża ruch niewielki. Teren dość pofałdowany, cudowne lasy. Pogoda dopisała, choć chwilami było wietrznie.

zdjęcia z triatlonu: Lechici