Supermaraton „Twardziel Świętokrzyski”

Rok 2012 upłynął mi pod znakiem górskich biegów ultra. W majowy długi weekend wybrałem się w Góry Świętokrzyskie by wziąć udział w VII Unijnym Rajdzie „Twardziel Świętokrzyski” na 100 km trasie z Gołoszyc do Strawczynka prowadzącej głównie czerwonym szlakiem. Początkowo pomimo wieczorowej pory (start o godzinie 20) biegło mi się znakomicie. Było ciepło i bezchmurnie, a zapadająca noc niezwykle podkreślała charakter pasma Łysogór. Z pomiędzy drzew nad nami prześwitywało rozgwieżdżone niebo.

Las na Łysej Górze
Las na Łysej Górze

Do Św. Katarzyny dotarłem bez przeszkód, później zaczęły się pola i wioski, a ja błądziłem wciąż gubiąc szlak. Świt nastał dość wcześnie, przepiękny wschód słońca, radosny śpiew ptaków sprawiły, że biegło się lepiej i mniej błądziłem. I tak po blisko 16 godzinach, walcząc z upałem i odwodnieniem dotarłem do mety. Udało się przebiec, ból w plecach nie powrócił. Poczułem, że znów mogę biegać ultra.