X Triathlon Lechitów

Ostatnim sprawdzianem przed debiutem na długim dystansie był start w X Mistrzostwach Klubu LECHITÓW w Triathlonie Olimpijskim. Kameralne zawody organizowane przez Bogdana Krysinka odbyły się tradycyjnie na gliniankach w Zielonce, gdzie zlokalizowana była baza ze strefą zmian. Tym razem pływanie odbywało się na trzeciej gliniance i wydłużył się dojazd do szosy. Pogoda znakomita zwłaszcza do pływania, słonecznie, leciutki wiaterek, tylko na bieganie dość ciepło, ok. 30 stopni. Czytaj dalej X Triathlon Lechitów

Pięćdziesiątka

„Nie jestem w żadnym razie doskonałym biegaczem. Znajduję się na zwykłym może nawet bardzo przeciętnym, poziomie. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, czy byłem, czy nie byłem lepszy niż wczoraj. W biegach długodystansowych jedynym przeciwnikiem, jakiego ma się do pokonania, jesteśmy my sami i to, jacy byliśmy wczoraj. Jednak odkąd przestałem być czterdziestolatkiem, ten system samooceny ulega stopniowej zmianie. Mówiąc wprost nie jestem już w stanie pobić własnych rekordów.”

Haruki Murakami

W październiku 2012 stałem się prawowitym zawodnikiem kategorii M50, a 11 maja 2013 zgodnie z tradycją Lechitów (bieg powinien się odbyć w przeciągu roku) pobiegłem swoją „pięćdziesiątkę” wchodząc tym samym do elitarnej kategorii „Starszych Panów”. Czytaj dalej Pięćdziesiątka

III Bieg Rzeźnika

Start w III edycji biegu „Rzeźnika” poprzedziłem kilku dniowym pobytem w Wetlinie. Bieszczadzkie szlaki przemierzałem wraz z Renatą, Darkiem i Bartkiem.

Widok na Rosochę i Hyrlatą
Widok na Rosochę i Hyrlatą

Poniedziałek nasza pierwsza wycieczka prowadziła z Żubraczy przez Berdo (1041) na Hyrlatą (1103) i Rosochę (1084) do Roztok Górnych, a następnie przez Solinkę z powrotem do Żubraczy. Pogoda piękna, trasa dzika, na znacznej części bez oznaczeń (częściowo oznaczona prywatnie, ale bardzo rzadko), dobrze opisana w przewodniku. Po drodze żadnych turystów, spotkaliśmy jedynie osoby zatrudnione przy wyrębie lasu. Prawdziwe dzikie Bieszczady. Tego dnia popełniłem błąd i wybrałem się w ciężkich butach trekingowych, co zaowocowało odciskami i niemożnością biegania na dogodnych do tego odcinkach. Czytaj dalej III Bieg Rzeźnika

Wesoła Stówa

13 maja 2006 w Starej Miłosnej pod Warszawą odbył się bieg „Wesoła Stówa”. Na dystansie 100 km zmagały się czteroosobowe drużyny, a bieg odbywał się na 5 km pętlach. Start, meta i strefa zmian były zlokalizowane na dużej polanie przy kościele i oznaczone niebieską bramą. Tam też było zlokalizowane biuro biegu, stanowisko sędziowskie i punkt kibicowania.

Trasa prowadziła głównie drogami leśnymi, typowymi dla tego rejonu Mazowsza położonego na piaszczystych wydmach. Taka lokalizacja zapewniała nie tylko miękką nawierzchnię i krętą trudną orientacyjnie trasę, ale również atrakcje w postaci podbiegów. Na szczęście była ona dobrze oznakowana taśmami, co przyznawali również ci, którym zdarzyło się nadłożyć nieco kilometrów. Czytaj dalej Wesoła Stówa

Mój pierwszy Triathlon

6 sierpnia 2005r. – Triatlon na dystansie olimpijskim zorganizowany przez Klub Lechitów z Zielonki.

  • pływanie – 1,5km
  • jazda na rowerze – 40km
  • bieg – 10km

Pełen obaw zdecydowałem się na start. Nie licząc kilku dni w ostatnich tygodniach od lat nie pływałem, a na rowerze nie jeździłem od liceum. Co tam tego się nie zapomina. Czytaj dalej Mój pierwszy Triathlon