Czarna Hańcza

Po Sudeckiej Setce poczułem się zmęczony. Zwolniłem, zmniejszyłem dystanse do maksymalnie kilkunastu kilometrów. Zbliżał się urlop, wyjazd na pojezierze Suwalsko-Augustowskie. W planach był spływ kajakowy Czarną Hańczą. Wiedziałem, że tam odpocznę, więc póki co nadal startowałem. Czytaj dalej Czarna Hańcza