III Bieg Rzeźnika

Start w III edycji biegu „Rzeźnika” poprzedziłem kilku dniowym pobytem w Wetlinie. Bieszczadzkie szlaki przemierzałem wraz z Renatą, Darkiem i Bartkiem.

Widok na Rosochę i Hyrlatą
Widok na Rosochę i Hyrlatą

Poniedziałek nasza pierwsza wycieczka prowadziła z Żubraczy przez Berdo (1041) na Hyrlatą (1103) i Rosochę (1084) do Roztok Górnych, a następnie przez Solinkę z powrotem do Żubraczy. Pogoda piękna, trasa dzika, na znacznej części bez oznaczeń (częściowo oznaczona prywatnie, ale bardzo rzadko), dobrze opisana w przewodniku. Po drodze żadnych turystów, spotkaliśmy jedynie osoby zatrudnione przy wyrębie lasu. Prawdziwe dzikie Bieszczady. Tego dnia popełniłem błąd i wybrałem się w ciężkich butach trekingowych, co zaowocowało odciskami i niemożnością biegania na dogodnych do tego odcinkach. Czytaj dalej III Bieg Rzeźnika

II Bieg Rzeźnika

Po przeczytaniu relacji z pierwszej edycji Biegu „Rzeźnika” wiedziałem, że chcę wystartować w drugiej. Wiedziałem, że to nie lada wyzwanie. Trasę znałem. Większość odcinków pokonałem z plecakiem na obozie wędrownym, pozostałe przy różnych innych okazjach. Znałem dystans, wiedziałem jakie górki są po drodze. Mimo to ten bieg stał moim największym marzeniem i głównym celem na rok 2004. Udało mi się pomysłem zarazić kolegów z klubu i skompletowaliśmy dwie drużyny. Ustaliliśmy, że ja biegnę z Bogdanem, a Marek z Grześkiem. Czytaj dalej II Bieg Rzeźnika