Susz – trudna lekcja

W sobotę wyruszam z Adamem do Susza. Najpierw po pakiet, potem do strefy zostawić graty. Jest bardzo gorąco. Startują sprinty, kibicujemy. Na hali ekspo patrzymy na mecz Polaków na Euro. Tu też jest bardzo gorąca atmosfera. Idziemy coś zjeść i na odprawę. Na odprawie organizator oświadcza, że a woda ma ponad 25°C, lecz kwestie pianek pozostawia do decyzji zawodników. Radzą jednak poważnie się nad tym zastanowić. Czytaj dalej Susz – trudna lekcja

Sieraków i Susz, dwie skrajności

Zima jak zwykle, trening rowerowy w domu, spinning, biegi i nieco więcej niż dotąd pływania. W Falenicy w tym roku nieco szybciej, ale bez dodatkowych kilometrów. Wiosenne sprawdziany, Bieg Chomiczówki – 15 km z życiówką 1:03:34. Udany półmaraton w Wiązownej (1:32:01). Później dopadło mnie przeziębienie i nieco słabiej poszło w Półmaratonie Warszawskim (1:34:15). Na otwarcie sezonu Orlen Maraton – 3:26:39. W maju Ekiden. Przerywane problemami ze zdrowiem treningi, nie mogłem się pozbyć przeziębienia. Czytaj dalej Sieraków i Susz, dwie skrajności