Siedem Dolin

Nie planowałem tego startu w tym roku. Decyzję podjąłem po Rzeźniku. Czułem ogromny niedosyt spowodowany nieukończonym biegiem i postanowiłem znaleźć coś na osłodę. Kalendarz miałem już zapełniony. Siedem Szczytów w czerwcu. Tatrzański sierpień. W październiku Łemkowyna. Wolny został kawałek września. Wybór terminu niewielki. BUT (Beskidy Ultra Trial) to już praktycznie październik. Połówka Praska, Bieg Lechitów w Gnieźnie, Maraton Warszawski zaplanowane. Czytaj dalej Siedem Dolin

Trylogia Tatrzańska III
Tatraman

Mój trzeci w tym miesiącu wyjazd w Tatry. Tym razem od strony Spisza. Rozpoczął się w Nowym Targu, do którego tak jak poprzednio dojechałem “Malinowskim”. Na dworcu wsiadłem na rower i pojechałem do Sromowców Wyżnich, gdzie miałem zarezerwowany nocleg. Jechałem przez Waksmund, Łopuszną, Frydman, Falsztyn i Niedzicę. Trasa piękna widokowo. Na lewo Górce, Na prawo Tatry, na wprost Pieniny i połyskujący błękitem Jezioro Czorsztyńskie. Czytaj dalej Trylogia Tatrzańska III
Tatraman

Trylogia Tatrzańska II
Bieg Granią Tatr

To był bieg czterech żywiołów.

  • Ziemia – nie masz większej potęgi od tej, która góry strzeliste i czarne turnie wyniosła.
  • Powietrze – halny dyktował warunki. Targał, szarpał, przewracał.
  • Ogień – słońca promienie żar z nieba zesłały.
  • Woda – ściana deszczu, miliardy kropel tworzą strumienie, potoczki i potoki by wezbrawszy u ujścia doliny w wodogrzmotach swą moc i siłę okazać. Czytaj dalej Trylogia Tatrzańska II
    Bieg Granią Tatr

Bieg Powstania Warszawskiego

Sobota początek mojego urlopu. Bardzo lubię formułę tego biegu, dlatego postanowiłem wyjechać na urlop w niedzielę. Wieczór, tysiące zawodników i kibiców. Upamiętnienie jednego z najważniejszych wydarzeń w naszej historii. Spotykam się z koleżankami i kolegami z pracy obok Pomnika Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Robimy kilka pamiątkowych zdjęć. Krótka rozgrzewka i idę z Robertem na start. Czytaj dalej Bieg Powstania Warszawskiego

IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Było pochmurne sobotnie przedpołudnie. Tuż po 11 wsiadłem na rower by pojechać nad Jeziorko Czerniakowskie. Wielokrotnie biegałem nad jego brzegami, ale na pływanie w nim nie miałem wielu okazji. Po raz pierwszy pływałem tam startując w II Otwartych Mistrzostwach Warszawy w 2017 r. Wtedy płynąłem na dystansie 1500 m Tri, czyli w piankach. W tym roku, pomimo iż pływam nieco mniej, bo skupiam się głównie na bieganiu wybrałem dystans 3000 m OW (Open Water), co oznaczało, że nie można korzystać z pianki. Czytaj dalej IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych