Kowary

To był mój najbardziej pracowity urlop w mojej biegowej przygodzie i najnudniejszy dla mojej żony. Szykowałem się do Spartathlonu. Miałem przed sobą nie tylko 246 kilometrów do pokonania,ale też duże przewyższenia. Po konsultacji z Darkiem wybór padł na Karkonosze. To rejon, który Darek zna doskonale. Dzięki temu rozpisane treningi uwzględniały nie tylko dystans i tempo, ale też charakter tras i przewyższenia. Trasa z Aten do Sparty to nie tylko asfalt, ale też wiele kilometrów szutrówek i górska stroma ścieżka na Sangas. Czytaj dalej Kowary