TriTour – Poznań

Przede mną Poznań, mam trzy tygodnie i zgodnie z planem koniec spinnigu i dużo szosy. Ręka już prawie nie boli, a kiedy jadę leżąc na lemondce, czuję się komfortowo. Paradoksalnie dzięki złamaniu poprawiam pozycję na rowerze. Piękna pogoda sprzyjała treningom i czas do kolejnego startu zleciał błyskawicznie. Do Poznania przyjechałem w sobotę, przejechałem rowerem na Maltę, odebrałem pakiet, wstawiłem rower do strefy i pojechałem do hostelu. Spałem jakoś nie spokojnie, często się budziłem i wstałem sporo wcześniej niż planowałem, wcześniej dotarłem do strefy. Czytaj dalej TriTour – Poznań

II Bieg Maniacka Dziesiątka

Dotąd uważałem, że nie warto pokonywać kilkuset kilometrów by przebiec 10km. Zmęczony zimą i spragniony startów (tak wyszło, że nie startowałem od Chomiczówki), podchwyciłem pomysł Renaty i Darka i postanowiłem pojechać do Poznania.

Ważnymi atutami przemawiającymi za wyjazdem była możliwość pokonania atestowanej dychy (w Warszawie nie ma takiej możliwości – chyba najbliżej w Łomży) z dokładnie wymierzonymi kilometrami, pomiar czasu z chipami i wyższe niż w Warszawie temperatury, a co za tym idzie brak śniegu i lodu na trasie. Czytaj dalej II Bieg Maniacka Dziesiątka

6 Poznań Maraton

poznan2005Do Poznania pojechałem w sobotę. Odebrałem numer i poszedłem do namiotu na makaron. Jak zwykle dużo znajomych i kiermasz z akcesoriami dla biegaczy. Oglądam, rozmawiam, myślę o taktyce na jutrzejszy dzień. Cel czasowy na ten rok już wypełniłem, przyjechałem tu dla przyjemności, szarpać się nie muszę 😉 Tak naprawdę, to zdaję sobie, że szanse na poprawienie wyniku są żadne (i to była trafna ocena). Ale … – nieformalna grupa na 3:10 korci. Czytaj dalej 6 Poznań Maraton