IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Było pochmurne sobotnie przedpołudnie. Tuż po 11 wsiadłem na rower by pojechać nad Jeziorko Czerniakowskie. Wielokrotnie biegałem nad jego brzegami, ale na pływanie w nim nie miałem wielu okazji. Po raz pierwszy pływałem tam startując w II Otwartych Mistrzostwach Warszawy w 2017 r. Wtedy płynąłem na dystansie 1500 m Tri, czyli w piankach. W tym roku, pomimo iż pływam nieco mniej, bo skupiam się głównie na bieganiu wybrałem dystans 3000 m OW (Open Water), co oznaczało, że nie można korzystać z pianki. Czytaj dalej IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Malbork zdobyty

W zeszłym roku przez chorobę nie mogłem wystartować w triathlonie Bydgoszcz-Borówno i przez to zbyt wcześnie skończyłem triathlonowy sezon. Postanowiłem, że w tym roku, nie popełnię tego błędu i zaplanuję sobie start rezerwowy. Z uwagi na dogodny termin, w dwa tygodnie po Bydgoszczy wybrałem Malbork. Poza tym byłem ciekawy jak wygląda ta impreza, bo słyszałem o niej dobre opinie. Czytaj dalej Malbork zdobyty

226111211 – magiczna liczba

Do Bydgoszczy jadę można rzec tradycyjnie pociągiem. Tym razem to trochę bardziej skomplikowane logistycznie. Koła startowe nie nadają się do tego by na nich powiesić rower. Karbonowe ranty raczej by tego nie wytrzymały. Muszę zabrać dwie pary kół. Koła startowe podróżują w pokrowcach powieszone na siodełku. W sumie nie jest źle. Wysiadam na dworcu głównym i idę do hotelu. Melduję się. Proszę o pokój położony jak najdalej od restauracji. To sobota będzie wesele. Będzie się działo. Będzie radośnie. Ja jednak mam w planach się wyspać. Pokój jest fajny, duży, z dużą łazienką. Czytaj dalej 226111211 – magiczna liczba

Mistrzostwa Garwolina

Przed Bydgoszczą czuję się mocny, ale nie bardzo wiem na co mnie stać. Ostatnie starty nie dały mi żadnych wskazówek. Treningi szły bez przeszkód, ale ostatnio bardzo mało pływałem. W otwartych wodach w tym roku pływałem tylko w Warszawie, a po Suszu czuję się niepewnie. Niby sobie tłumaczę, że to tylko błąd techniczny, ale obawy pozostają. Gdy się dowiedziałem, że tydzień przed Bydgoszczą są organizowane Mistrzostwa Ziemi Garwolińskiej w pływaniu na wodach otwartych od razu zdecydowałem się na start. Wybieram dystans 1500 m i ponieważ regulamin nie zabrania startuję w piance. Mam z nią porachunki 😉  Czytaj dalej Mistrzostwa Garwolina

Warszawski dzień – 5i50

To był piękny, weekend. Pogoda wymarzona, perfekcyjna organizacja, świetna trasa. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że po raz pierwszy w triatlonie ze znaczkiem IM będę startował na tak krótkim dystansie. Sprinterem nie jestem więc zakładałem, że będzie to dystans pełnego IM. Gdy usłyszałem, że triathlon wraca do Warszawy wiedziałem, że muszę w nim wystartować. Od olimpijek w Zielonce zacząłem przygodę z triathlonem i los tak sprawił, że pierwszy IM też na tym dystansie. Na szczęście w formule z zakazem draftingu. Nie umiem, nie lubię i nie chcę jeździć komuś na kole.  Czytaj dalej Warszawski dzień – 5i50