5 Orlen Warsaw Marathon

Kolejny wiosenny sprawdzian Jak dotąd szło mi lepiej niż sądziłem, dlatego przed maratonem postawiłem sobie poprzeczkę na poziomie 3:15. W 2014 roku na 2 OWM pobiegłem 3:18:44. W zeszłym roku było 3:26:08, ale cel był inny – im226. Koncentrowałem się głównie na rowerze. Teraz na podstawie półmaratonu i dychy wiedziałem, że powinno być dużo lepiej.  Czytaj dalej 5 Orlen Warsaw Marathon

28 Maraton Warszawski

W zeszłym roku nie startowałem w Maratonie Warszawskim, z uwagi na kolidujące terminy wybrałem bardziej dla mnie egzotyczny maraton w Austriackiej Dolinie Wachau.

W mojej pamięci pozostał obraz Maratonu Warszawskiego z lat poprzednich, ze startem spod Arkadii i metą na Agrykoli. Wiedziałem, że jest inna trasa i nowa otoczka organizacyjna. Teraz to już duże święto biegowe rozpoczynające się w piątek biegami dla dzieci i młodzieży kontynuowanymi również w sobotnie przedpołudnie. W sobotnie południe odbył się bieg charytatywny z udziałem gwiazd, a o 14:00 wystartował Ekiden (sztafeta maratońska). Czytaj dalej 28 Maraton Warszawski

I Visegrad Maraton

Gdy tylko pojawiła się informacja o zorganizowaniu tego maratonu wiedziałem, że muszę tam być. Góry i bieganie to dwie moje wielkie pasje. Z uwagi na odbywający się dwa tygodnie później „III Bieg Rzeźnika” postanowiłem potraktować ten maraton jako ostatnie długie wybieganie.

zd00Do Rytra dotarłem w sobotę koło południa wraz ze sporą grupą znajomych biegaczy. Po wyjściu ze stacji udaliśmy się w stronę mety, skąd odjeżdżały busy do biura zawodów zlokalizowanego w miejscowości Vyžne Ružbachy. Po przejściu kilkuset metrów wypatrzyliśmy na chodniku napis „40km”, tuż za nim skręciliśmy w prawo, by po przejściu przez tory idąc cały czas pod górę dotrzeć do „Perły Południa”, gdzie czekał na nas bus. Czytaj dalej I Visegrad Maraton

24 Maraton Wrocławski

Wrocław będę wspominał bardzo miło. Byłem pod troskliwą opieką Kasi i Darka Sidorów, poznałem nowych znajomych (dotychczas znanych z internetu) i spotkałem wielu starych.

Organizacja maratonu dobra. Sprawnie funkcjonujące biuro, szatnia, punkty odświeżania. Na szczęście to już staje się standardem. Brak bananów mnie akurat nie przeszkadzał, ale dla tych, co biegną dłużej niż cztery godziny to mógł być problem. Nie podoba mi się też pomysł z wręczaniem gąbki przed startem na całą trasę. Wiem, że wiele maratonów to praktykuje, ale dla mnie jest to niewygodne. Czytaj dalej 24 Maraton Wrocławski