BUT rozmiar 90

Tu oczy obróciwszy ku złotemu słońcu
i ku białym obłokom na błękitnym niebie,
można świata zapomnieć i zapomnieć siebie

Fragment wiersza Kazimierza Przerwy Tetmajera umieszczony na granitowej kuli umieszczonej w centrum Szczyrku. Wiersz oczywiście opisuje Tatry, ale ten fragment tu pasuje doskonale. Wprawdzie nie ma tu skalnych piramid, ale wpadające w złote i czerwone barwy jesieni Beskidy należą do najpiękniejszych. Czytaj dalej BUT rozmiar 90

Jesień w górach, ŁUT 150

We wrześniu wracam na basen do treningów z Mastersami. Skupiam się na pływaniu. Odstawiam rower i mało biegam. Pod koniec miesiąca Maraton Warszawski. Forma zupełnie uciekła. Czuję słaby i zniechęcony. Ruszam na 3:45. Gdzieś ulotniła się motywacja.  Biegnie mi się całkiem dobrze. Z kolejnymi kilometrami trochę przyspieszam. W końcówce doganiam Krzyśka kolegę z Lechitów. Mówi, że nie ma sił, że już mu uciekła życiówka. Podciągam go. Dalej biegniemy razem, nawzajem się motywujemy.  Wpadamy na metę na Narodowym, Krzysiek z życiówką, a ja z dużo lepszym niż planowałem czasem 3:36:52. Czytaj dalej Jesień w górach, ŁUT 150

Tour de Pologne, pokrzyżowane plany

Trening, szedł znakomicie. Start kontrolny w Suszu przyniósł życiówkę. Bosfor mocną podbudowę psychiczną. W znakomitym nastroju wyjechałem na urlop do Poronina by potrenować. Zaplanowałem go tak, by skończył się na dwa tygodnie przed zawodami. Ponieważ w tym okresie był organizowany wyścig dla amatorów w ramach Tour de Pologne, zapisałem się i postanowiłem spróbować. Czytaj dalej Tour de Pologne, pokrzyżowane plany