Far, far away

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami …
Do mety tak daleko, a przecież stoję przed nią. Czarna brama Salomona. Start i meta. Jeden punkt oddalony od siebie o 240 kilometrów. Dla obserwatora z zewnątrz to jedno miejsce. Dla mnie, jak się później okaże ponad 42 godziny w drodze. Wszystko jest względne. Oglądałem ostatnio serial Geniusz, o Albercie Einsteinie. Pewnie stąd takie myśli. Spiker sprowadza mnie na ziemię, przywracając właściwy punkt odniesienia. Czytaj dalej Far, far away

Radków

Gdy zapisałem się na zawody do Radkowa nie zdawałem sobie sprawy z tego, że tam nie ma czym dojechać. Zacząłem szukać i kombinować. W końcu wymyśliłem, że pojadę pociągiem do Wałbrzycha, a stamtąd na rowerze do Radkowa. Wysiadłem na stacji Wałbrzych Miasto i prowadzony miłym głosem dziewczyny z GPS’u w telefonie pojechałem przez Jedlinę Zdrój, Głuszycę, Świerki, Krajanów, Włodowice, Ścinawkę Górną, Tłumaczów do Radkowa. Czytaj dalej Radków