Trylogia Tatrzańska I 
Tour de Pologne

W tym roku sierpień zarezerwowałem sobie na Tatry i okolice. W niedzielę 30 lipca przyjechałem do Poronina i już tego dnia wybrałem się na trening. Pobiegłem do Murzasichla, gdzie spotkałem się z kolegą z pracy Danielem i razem zrobiliśmy pętelkę po okolicznych pagórkach. Czytaj dalej Trylogia Tatrzańska I 
Tour de Pologne

Bieg Powstania Warszawskiego

Sobota początek mojego urlopu. Bardzo lubię formułę tego biegu, dlatego postanowiłem wyjechać na urlop w niedzielę. Wieczór, tysiące zawodników i kibiców. Upamiętnienie jednego z najważniejszych wydarzeń w naszej historii. Spotykam się z koleżankami i kolegami z pracy obok Pomnika Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Robimy kilka pamiątkowych zdjęć. Krótka rozgrzewka i idę z Robertem na start. Czytaj dalej Bieg Powstania Warszawskiego

Far, far away

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami …
Do mety tak daleko, a przecież stoję przed nią. Czarna brama Salomona. Start i meta. Jeden punkt oddalony od siebie o 240 kilometrów. Dla obserwatora z zewnątrz to jedno miejsce. Dla mnie, jak się później okaże ponad 42 godziny w drodze. Wszystko jest względne. Oglądałem ostatnio serial Geniusz, o Albercie Einsteinie. Pewnie stąd takie myśli. Spiker sprowadza mnie na ziemię, przywracając właściwy punkt odniesienia. Czytaj dalej Far, far away

Ultra Chojnik 2017

Karkonosze. Najwyższe pasmo Sudetów. Górują nad okolicą. Stąd też zapewne ich tradycyjna Polska nazwa Góry Olbrzymie. Bardzo lubię dolnośląskie. To piękny region. Szczególnie upodobałem sobie kotliny Kłodzką i Jeleniogórską. W Karkonoszach nie byłem od 2009. Wtedy trenowałem na zaplanowanych przez Darka Sidora trasach szykując się do Spartathlonu. Po tym biegu zrozumiałem, dlaczego Darek tak bardzo dokładnie wytyczył mi trasy. Były wybrane pod określony cel. Piszę o tym, by pokazać jak bardzo się myliłem myśląc, że wiem co mnie czeka. Czytaj dalej Ultra Chojnik 2017