Dwieście Dwadzieścia Sześć

„Innym powodem jest to, że bardziej od maratonów zainteresowałem się triatlonem. Triatlon, rzecz jasna, obejmuje, oprócz biegania, pływanie i jazdę na rowerze. Bieganie nie stanowi dla mnie problemu, ale chcąc opanować dwie pozostałe dyscypliny, musiałem poświęcić więcej czasu na trenowanie pływania i kolarstwa. Pływanie zaczynałem od początku, ucząc się odpowiedniego stylu, podobnie było z jazdą na rowerze – musiałem opanować technikę i wytrenować właściwe mięśnie”

Haruki Murakami

Ostatni dzień sierpnia, sobota. Jadę pociągiem do Bydgoszczy dość wcześnie. Docieram na stadion przed otwarciem biura. Zjadam drugie śniadanie. Pierwsze namioty na ekspo już stoją, kolejne są rozstawiane. Przeglądam asortyment, kupuję żele i batony. W biurze pojawiam się jako jeden z pierwszych. Odbieram pakiet startowy. Czekam na odprawę, po której jadę do hotelu.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - w pierwszej strefie
Borówno-Bydgoszcz 2013 – w pierwszej strefie

Przepakowuję rzeczy na strefy zmian i wracam na stadion (ok 3 km). Wieszam worek na bieg i jadę autokarem do Borówna, gdzie zostawiam kask, rower i rzeczy po pływaniu. Kask jest najważniejszy, bez niego nie wpuszczą do strefy. Sprawdzam czy wszystko zabrałem. Ustawiam rower, przykrywam folią, a resztę wieszam w worku. W nocy ma padać. Na stadion wracam z pustymi rękami. Pasta party i z powrotem do hotelu. Kładę się dosyć wcześnie i mimo dwóch wesel, zasypiam bez problemu. Pobudka o 4 rano. Zdecydowałem się jechać pierwszym autobusem do Borówna, o 5:00 spod stadionu. To była dobra decyzja. W cale nie miałem zbyt wiele czasu by wszystko sprawdzić, dopompować koła, założyć piankę, przejść na start i chwilę rozpływać. Po nocnych deszczach trochę się rozpogodziło. Słońce wygląda zza chmur. Woda jest zaskakująco ciepła.

Start nieco się opóźnia. Wiatr zepchnął boję i ratownicy musieli po nią popłynąć. Czekamy. Czas jakby stanął w miejscu.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - na trasie rowerowej
Borówno-Bydgoszcz 2013 – na trasie rowerowej

Napięcie rośnie. Borówno-Bydgoszcz 2013 – na trasie rowerowej. Wreszcie start. Wchodzę do wody z tyłu grupy. Nie chcę wpaść w „młyn”. Płynę. Pierwsza pętla, trochę za wolno. Obiegam balon i wracam do wody. Staram się nieco przyspieszyć. Boje dobrze widoczne, płynę prosto, ale czas jeszcze gorszy. Trudno. Trzecia pętla, gdy nawracam przy trzeciej boi, podpływają ratownicy i odciągają ją. ?@#!….. wyrwał się niecenzuralny okrzyk. Trudno, nie ma co biadolić. Płyniemy dalej. Ostatnia pętla, wybiegam na brzeg. Czas słabiutki 1:55:47. Nieważne. Biegnę do strefy zmian (ok. 300 m). Ściągam piankę, zmieniam buty, zakładam koszulkę i kask. Jest zbyt chłodno by jechać w samym body. Zdejmuję rower i wybiegam ze strefy. Wskakuję na rower, ruszam. Wyjazd z Borówna, skręt w prawo. Ten odcinek tylko dla dystansu długiego. Mijam Linówiec, pierwszy nawrót. Wracam do drogi na Neklę. Tam znowu w prawo do Kotomierza. Nawrót i prosto przez Neklę, Żołędowo i Niemcz. Skręcam znów w prawo. Dojeżdżam do lasu i zaraz skręt w lewo.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - na trasie rowerowej
Borówno-Bydgoszcz 2013 – na trasie rowerowej

Wjeżdżam na specjalnie na triathlon zrobiony odcinek. Nowiutki asfalt, lekki podjazd i zjazd. Nabieram prędkości, wchodzę w zakręt i hamowanie. Obsługa triathlonu ostrzega przed wjazdem na kładkę nad torami. Mimo wyłożenia wykładziną stalowa konstrukcja trzęsie i hałasuje. W końcu to kładka dla pieszych. Dalej droga prowadzi przez las – park Myślęcinek. Jest nieco z górki, można pojechać. Dojeżdżam do miejsca, gdzie prosto jest zjazd do strefy zmian. Jeszcze nie tym razem. Skręcam w lewo. Jest trochę kibiców. Jadę odcinkiem wspólnym z trasą biegową. Jeszcze nikogo, nie ma. Mijam park rozrywki na Różopolu. Zaczyna się podjazd i powrót. Niemcz, Żołędowo, Nekla, Borówno. Wjeżdżam do strefy zmian. Zwalniam. Biorę bidon i kawałek banana. Wracam na trasę. Kolejna pętla. Wiatr daje mi się we znaki. Kolejna pętla. Policja, Straż Miejska, Straż Pożarna i wolontariusze zabezpieczają trasę. Wyścig odbywa się przy zamkniętym ruchu drogowym. Musimy uważać tylko na siebie i innych zawodników, pilnować zakazu draftingu (minimalna odległość pomiędzy zawodnikami 10 metrów lub 30 sekund na wyprzedzenie). Jadę. Znów Myślęcinek. Kładka, zjazd, na wspólnym odcinku widać biegaczy. Podjazd, Nekla, Borówno. Na trasę wjeżdżają kolarze z połówki. Są znacznie szybsi. Czas leci, zmęczenie narasta. Kolejna, pętla, kolejny bidon. Ostatni nawrót i wyjazd z Borówna. Pochmurno, wieje, zaczyna kropić. Na szczęście deszcz tylko postraszył. Nawierzchnia wciąż sucha. Nekla, Niemcz, kładka i zjazd. Tym razem prosto w stronę stadionu. Przejeżdżam przez wiadukt i skręcam do strefy. Zsiadam z roweru. Czuję jak nogi się uginają. Nie chcą chodzić. Wolontariusz zabiera mi rower by go odstawić, a ja kieruję się w stronę wieszaka. Zdejmuję kask, zmieniam buty i lekkim truchtem wybiegam na trasę.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - maraton
Borówno-Bydgoszcz 2013 – maraton

Przebiegam przez wiadukt. Trasa prowadzi przez park Myślęcinek. Najpierw wzdłuż Gdańskiej ścieżką pod lasem, potem skręt w lewo i w prawo wzdłuż kortów i znowu w lewo obok stawu z fontanną. Trasa jest dobrze rozdzielona od ruchu pieszego. W miejscu newralgicznym, gdzie ruch pieszy krzyżuję się z trasą biegu postawiono nawet kładkę dla pieszych. To było konieczne. Ludzi jest sporo. To dobrze. Doping kibiców bardzo pomaga. Bieg odbywa się na bardzo popularnych i atrakcyjnych terenach rekreacyjnych. Kolejny zakręt, mostek i lekki podbieg. Odcinek przez łąkę i punkt odżywczy.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - maraton
Borówno-Bydgoszcz 2013 – maraton

Popijam. Po lewej pole golfowe i plac do minigolfa. Dobiegam do wspólnego odcinka. Biegniemy w stronę stadionu. Z naprzeciwka jadą kolarze. Przebiegam przez wiadukt i wbiegam na stadion. Rundka po bieżni, gumka – liczenie pętli odbywa się poprzez kolorowe gumki do włosów, które zakłada się na rękę. Łyk wody i wracam na trasę. Biegnie mi się trochę lepiej, nogi przyzwyczaiły się do nowej pracy. Kolejne pętle, kolejne gumeczki. Zaczyna się ściemniać. Wzdłuż odcinków, gdzie nie ma latarni wolontariusze rozstawiają znicze. Ostania pętla, z daleka widzę światła stadionu. Mijam wiadukt i lekko przyspieszam. Brama stadionu i finisz na bieżni. Wpadam na metę, Dostaję medal. Jestem szczęśliwy. Udało się. Marzenie sprzed lat spełnione – czas 12:41:28 w tym: pływanie 1:55:47, pierwsza zmiana 0:08:42, rower 6:19:07, druga zmiana 0:03:08, bieg 4:14:44. Jak zwykle czuję lekki niedosyt, ale rok temu taki wynik mi się nawet nie marzył.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - finisz
Borówno-Bydgoszcz 2013 – finisz

Pomału się zbieram. Zmęczenie narasta. Robi się zimno. Wracam do strefy, odbieram depozyt, wolontariuszka podaje mi rower. Przebieram się szybko i idę do hotelu. Nie mam siły (ani ochoty) by wsiąść na rower. Do ramy wiążę worki ze strefy, zrobiły się jakieś strasznie ciężkie. Prysznic, kolacja, płukanie pianki, rozkładam rzeczy by wyschły. Nie mam ochoty wracać na stadion. Kładę się, lecz coś nie daje mi zasnąć. Robię się głodny. Jeszcze jest czas by zdążyć na stadion, zjeść coś ciepłego, zostać na zakończeniu. Po drodze wchodzę na stację i biorę hot-doga, ostrego w rozmiarze XXL. Docieram na stadion, mijam biegnących. Zjadam makaron, przeglądam wyniki, mnie na nich nie ma listy są tylko do czasu 12:30. Zbliża się godzina 22. Siadam na trybunach, czekamy. Kilku zawodników jest jeszcze na trasie. Organizator opóźnia zamknięcie mety o 15 minut. Wbiegający zawodnicy witani są gromkimi brawami.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - na mecie
Borówno-Bydgoszcz 2013 – na mecie

Zaczyna się dekoracja, najpierw z połówki. Znów czas się dłuży, a oczy same się zamykają. Spiker czyta kolejne nazwiska i kategorie. Nagle słyszę swoje nazwisko. Pełne zaskoczenie. Panuje gwar, nie jestem pewien, czy dobrze słyszałem. Na szczęście spiker po chwili powtarza. Wychodzę na podium, brawa, gratulacje, nie kryję wzruszenia. Drugie miejsce w kategorii – w debiucie na takim dystansie. Niezwykłe uczucie, wspaniały finał. Gdy rok temu postanowiłem zmierzyć się z legendą im226, marzyłem by się zmieścić w limicie. Najbardziej się bałem pływania.

Borówno-Bydgoszcz 2013 - nagroda
Borówno-Bydgoszcz 2013 – nagroda

Zdjęcia z the Panasonic Evolta Triathlon 2013 – serwis maratomania.pl