Przyroda i geografia

Przyroda i geografia – to również nierozłączne tematy. Uwarunkowania geograficzne wpływają na życie w danym rejonie, a życie zmienia krajobraz. Nie potrafię powiedzieć co podoba mi się najbardziej. Uwielbiam góry z ich różnorodnością, potęgą i surowością. Tatry, Sudety, Beskidy, Bieszczady, Góry Izerskie i Świętokrzyskie, Pieniny. Podhale, Kotlina Nowotarska, Orawa, Spisz. Gdy jestem w górach czuję, że mógłbym się śmiało podpisać pod tekstem piosenki „w górach jest wszystko co kocham”. Jednak mazowieckie lasy na piaszczystych wydmach też mają swój niepowtarzalny urok. Mazurskie jeziora, bagna Biebrzy, wijąca się wśród pól i lasów Czarna Hańcza czy Krutynia. Puszcza Białowieska i Kampinoska.

Podróże – przede wszystkim staram się dużo jeździć po Polsce. Jest co oglądać. A w cale nie trzeba daleko jeździć. Dzięki bieganiu jeździe na rowerze w Warszawie i okolicach nie wiele jest miejsc, w które nie dotarłem. Dzięki startom w zawodach odwiedziłem wiele miejsc w kraju i za granicą. Staram się tak dobierać imprezy by zobaczyć nowe rejony. Oczywiście mam swoje ulubione gdzie wracam wielokrotnie. Rodzice od najmłodszych lat pokazywali mi kraj i okolice. Byłem w nie istniejących dziś krajach NRD i Czechosłowacji. W pamięci najbardziej utkwiło mi Drezno, Berlin i Miśnia. Już jako dorosły odwiedziłem Austrię, Cypr, Czechy, Egipt, Grecję, Izrael, Koreę Południową, Litwę, Słowację, Szwecję, Turcję, Węgry, Włochy, Ukrainę. Spacerowałem ulicami Aten, Bergamo, Bratysławy, Budapesztu, Hajfy, Jerozolimy, Kairu, Koszyc, Limasol, Padwy, Paryża, Pragi, Rzymu, Salonik, Seoul, Sparty, Stambułu, Suwon, Sztokholmu, Wenecji, Werony, Wiednia i Wilna. Zupełnie inaczej odbieram te rejony i miasta, które dane mi było zobaczyć na własne oczy.

Dokument – niestety, a raczej na szczęście nie da się zobaczyć wszystkiego, zawsze są i będą takie miejsca, które będę chciał zobaczyć. Na pewno jest tego znacznie więcej niż mi się uda, a dzięki temu mam o czym marzyć. A co się uda? Los zadecyduje, a czas pokaże. Na szczęście jest wielu ludzi z pasją, dzięki którym mogę zobaczyć wiele miejsc na filmach i zdjęciach, przeczytać ich relacje. To zdecydowanie przybliża świat, umożliwia też dalsze podróże poza naszą planetę w daleki fascynujący wszechświat. Dzięki naukowcom i produkcjom dokumentalnym można też cofnąć się w czasie lub zajrzeć w microkosmos.

Hodowla – dla mnie kontakt z przyrodą jest niezwykle istotny. Akwarium jest w moim domu od zawsze, choć muszę przyznać, że były krótkie okresy bez niego. Biologia była moim ulubionym przedmiotem w szkole (nie było wtedy informatyki), ale zawsze od teorii bardziej interesowała mnie praktyka, stąd zainteresowanie hodowlą. Były różne gatunki ryb, świerszcze, żaby i traszki, chomik i świnka morska, a nawet ptaki – australijskie Zeberki. Aktualnie hoduję rośliny doniczkowe i małe zwierzęta akwariowe. Mam dwa nieduże akwaria.  Słodkowodne 50 litrowe z bogatą roślinnością i drobnicą: gupiki, neonki, danio, glonojady, kirys i słodkowodne krewetki. Drugie to mała ok 100 litrową rafa koralowa z błazenkami, krewetkami, krabami, jeżowcem i oczywiście kilkoma gatunkami koralowców. Tutaj opisałem początki mojej podmorskiej przygody, a tu zamieściłem zdjęcia moich zbiorników.