Półmaraton Hajnowski

Półmaraton Hajnowski

20 maja wystartowałem w Hajnowskim Półmaratonie. Dla mnie był to wyjazd z założenia raczej turystyczny – zbyt krótka przerwa od poprzedniego startu. Dzięki temu mogłem dokładnie podziwiać malowniczą, prowadzącą wśród lasów Puszczy Białowieskiej trasę i robić po drodze zdjęcia.

Półmaraton Hajnowski
Półmaraton Hajnowski

Ten bieg bardzo przypadł mi do gustu, był dobrze zorganizowany, z dodatkowymi atrakcjami: ręcznie rzeźbionymi, drewnianymi medalami (podpisanymi imiennie), przejazdem wąskotorówką do puszczy i ogniskiem na zakończenie.

Półmaraton Hajnowski
Półmaraton Hajnowski

Dla mnie dodatkową atrakcją okazał się również sam wyjazd do Hajnówki, perfekcyjnie zaplanowany i zorganizowany przez Alinę Sakwę. Wszystko było zapięte na ostatni guzik: autokar, nocleg, posiłki, odbiór numerów. W czasie podróży panowała wspaniała, wesoła atmosfera, dzięki której czas zleciał bardzo szybko i przyjemnie.

23 maja następny start na Kabatach. Na starcie robi się coraz ciaśniej. Ten bardzo sympatyczny bieg zyskuje coraz większą popularność przyciągając coraz to nowych, często bardzo młodych biegaczy. Mimo iż był zorganizowany we wtorkowe popołudnie przyciągnął aż 254 zawodników. Kolejny start na Kabatach (6 czerwca) był dla mnie bardzo szczęśliwy, udało mi się złamać 39 minut.