Sudecka Setka

Od Biegu Rzeźnika minęły trzy tygodnie. Udało mi się odpocząć,. Zdecydowanie zmniejszyłem dystanse i tempo. Oczywiście nie odpuściłem sobie startów. Ok 6 km w Parku Moczydło na Woli, Mazowiecka Piętnastka i Kabaty. Tu zaskoczenie, życiówka 39:31 w półtora tygodnia po Bieszczadach.

17 czerwca 2005 roku Boguszów Gorce. Na stację dojeżdżam przed siedemnastą. Idę pod górę w stronę rynku. Malownicze miasteczko, śliczna okolica. Ratusz – biuro zawodów. Rejestruję się, odbieram numer, jak zwykle spotykam wielu znajomych. Ech! ta potęga Internetu.  Widzimy się po raz pierwszy, a jakbyśmy się od dawna znali. W prawdzie większość już znam z innych biegów, ale i tak wcześniej poznaliśmy się na biegajznami.pl. Czytaj dalej Sudecka Setka

II Bieg Rzeźnika

Po przeczytaniu relacji z pierwszej edycji Biegu „Rzeźnika” wiedziałem, że chcę wystartować w drugiej. Wiedziałem, że to nie lada wyzwanie. Trasę znałem. Większość odcinków pokonałem z plecakiem na obozie wędrownym, pozostałe przy różnych innych okazjach. Znałem dystans, wiedziałem jakie górki są po drodze. Mimo to ten bieg stał moim największym marzeniem i głównym celem na rok 2004. Udało mi się pomysłem zarazić kolegów z klubu i skompletowaliśmy dwie drużyny. Ustaliliśmy, że ja biegnę z Bogdanem, a Marek z Grześkiem. Czytaj dalej II Bieg Rzeźnika

26 Maraton Warszawski

Kolejne treningi i mój pierwszy dystans ultra. Nie były to zawody tylko organizowana przez Lechitów wspólna wycieczka biegowa z Zielonki do Kamieńczyka, na działkę do Munka. Jak zawsze u Lechitów, każdy mógł pokonać trasę tak jak chciał. Można było pobiec całość lub wybrać różnej długości odcinki pomiędzy punktami w których jadący samochodami czekali na nas, dzięki czemu mieliśmy ruchome punkty odżywiania. Można było pojechać na rowerze. Część osób na zmianę biegła lub podjeżdżała samochodami. Ja postanowiłem pokonać biegiem całą trasę. Było gorąco. W pewnym miejscu trochę pobłądziliśmy i sumie wyszło ok 50 km. Czytaj dalej 26 Maraton Warszawski