akwarium morskie

Morskie Opowieści

Morskie akwarium było moim marzeniem odkąd pamiętam. Gdy byłem dzieckiem, by zobaczyć morskie akwarium trzeba było wybrać się do Gdyni. Nie wyobrażałem sobie wtedy, że kiedyś doczekam się własnego słonego zbiornika. Cóż, przez lata, które minęły wydarzyło się wiele. Cukru nie trzeba kupować na kartki, paszport można trzymać w domu, w którym znajduje się wiele komputerów licząc w tym telefony komórkowe, bardziej skomplikowane zegarki, pralki, kuchenki, telewizory, aparaty cyfrowe, komputery biurkowe z dostępem do Internetu. Internet – o tym w dzieciństwie nie marzyłem, no bo jak mogłem marzyć o czymś czego jeszcze nie wymyślono, nie zdefiniowano – no może istniały podobne koncepcje w literaturze science-fiction, ale one były przecież nierealne 😉

Pewnego majowego dnia w roku 2011 spełniło się to marzenie i stanęło w naszym domu morskie akwarium. Zdecydowałem się na nieduży zbiornik (ReefMax Aquael 105l z czego ok 90l na część ekspozycyjną, a reszta na panel filtracyjny). Zależało mi na kompaktowym urządzeniu, przy którym nie będę miał dużo pracy, a który będzie do tego elegancki. Jako dodatkowe wyposażenie kupiłem filtr RO z dodatkowym filtrem z żywicą DI.

akwarium morskie
akwarium morskie – tuż po zalaniu

W majowy weekend ustawiłem akwarium , zamontowałem filtr RO. Podłączyłem i sprawdziłem wszystkie urządzenia: oświetlenie, chłodzenie, grzałkę, filtr, odpieniacz i pompę. Zebrałem wodę, zalałem, podgrzałem i zasoliłem zbiornik. Nauczyłem się programowania pokrywy (oświetlenia, chłodzenia) i zostawiłem w spokoju na noc. We wtorek sprawdziłem i skorygowałem zasolenie. Akwarium było gotowe do zasiedlenia. We środę 4 maja przywiozłem żywą skałę (Indonezja 8kg.). Ułożyłem rafę sprawdzając różne warianty. W końcu wybrałem układ, który najbardziej mi się podobał, choć wiedziałem, że jest nieskończony bo brakowało mi trochę skały. W dolnych komorach filtru wymieniłem biokulki na pokruszone fragmenty żywej skały. Po kilku godzinach wsypałem żywy piasek (9kg). Na tym skończyła się możliwość obserwowania czegokolwiek poza pustynną burzą. Ten dzień liczę jako początek mojej morskiej przygody.

akwarium morskie
akwarium morskie – świeża skała

Następnego dnia skała stała się widoczna, a po południu dołożyłem „brakujące” dwa kawałki rafy (2kg.) i dodałem bakterie filtracyjne. Tak rozpoczął się proces dojrzewania (liczę, że nie będzie zbyt długi, bo skała była już odgazowana). Przez cały czas zapalone jest diodowe oświetlenie nocne (przysłaniam nieco na noc) , a świetlówka aktyniczna (24W) jest zapalana na ok. 2 godziny. Już tego dnia wypatrzylłem dobrze zachowanego przedstawiciela Zoanthus’ów (Palythoa). W sobotę udało się wypatrzyć kilka sztuk maleńkich rurówek oraz niedużego ukwiała. Pojawiają się nowe pączki Zoanthus’ów.

akwarium morskie
Żółty po lewej – Gobiodon Okinawae

Po tygodniu wykonałem testy wody. Ponieważ nie jestem zbyt cierpliwy do filtra włożyłem wkład czyszczący (chemei-pure elit) i zdecydowałem się na wprowadzenie kilku zwierzaków: dwa korale miękkie (Briareum i Sarcophyton), grzybowieńca (Discosoma) i pracowników ekipy czyszczącej ślimaka (Astrea Caelata) oraz dwie krewetki (Lysmata Ambonensis). Czas oświetlenia – 4 godz. aktyniczna i 3 godziny oświetlenie dzienne (2x24W) stopniowo wydłużony do 6 godz. aktyniczna i 4 godziny oświetlenie dzienne pod koniec tygodnia. Tak spodobało mi się automatyczne zapalenie i gaszenia światła, że kupiłem programatory do akwariów słodkowodnych.

akwarium morskie
akwarium morskie – rafa w rozkwicie

Skała pomału budzi się do życia. Gdzie nie gdzie pojawiają się zielone „listki” wyższych glonów, a purpurowe glony wapienne nabierają intensywnych kolorów. Pojawiły się również małe ślimaczki z rodzaju Stomatella. Jeden z nich (jak na razie bielusieńki) pracowicie usuwał glony, które zaczęły pojawiać się na przedniej szybie. Trzeba być czujnym i bacznie obserwować. Morskie akwarium to nie tylko ciekawe pożyteczne zwierzątka, w mnogości gatunków pojawiają się również takie które należy usuwać bo potrafią być szkodliwe lub w najlepszym razie uciążliwe. Krewetki są urocze i zabawne, choć szczególnie aktywne stają się nocą. Dobrze się zaaklimatyzowały, gdy wkładam rękę do akwarium od razu podpływają i biorą się za czyszczenie. Ślimak jest niezwykle pracowity i bardzo dokładny. Mozolnie wspina się po skale i wyjada różne „farfocle” pozostawiając zieleniejące glony wyższe, wyraźnie widać którędy szedł. Niestety musiałem usunąć pierwszą wypatrzoną rozgwiazdę, ponieważ była to żywiąca się koralami asterina. Pojawiły się też wirki (płazieńce), które obsiadły grzybowieńca. Zastosowanie kąpieli w wodzie RO pomogło je usunąć. Tak minęły pierwsze dwa tygodnie mojej morskiej przygody.

akwarium morskie
Lysmata Ambonensis (krewetka czyszcząca)

Zmieniłem układ skał. Nie ruszałem podstawy, natomiast wyższe piętro ustawiłem tak by było szersze i miało więcej poziomych powierzchni. W efekcie skała zrobiła się niższa. Przybyło kilka zwierząt, koralowiec miękki – Sinularia Zielona oraz przedstawiciele LPS’ów, koralowców twardych wielkopolipowych: Duncanopsammia Axifuga i Fungia. Ekipa czyszcząca została wzmocniona przez kraba porcelanowego Neopetrolihtes oshmai. W toni pojawiła się pierwsza rybka – Nemateleotris Magnifica (Kiełbomiecz Ognisty), która wprowadziła nieco więcej ruchu i kolorów. Jest dość nieśmiała.

akwarium morskie
Krab porcelanowy (Neopetrolihtes oshmai)

Początkowo schowała się głęboko w zakamarkach skały i dopiero po trzech dniach zaczęła wypływać. Teraz pływa już całe dnie, a noce spędza w skale. Akwarium dopiero dojrzewa pogorszyły się nieco parametry wody, pojawiły się cyjanobakterie, a ostatnio nitkowate glony. Oprócz zakupionych zwierząt pojawiają się takie które wyszły ze skały. Widziałem trzy wieloszczety, małego kraba w kolorze skały, kilka ślimaków z rodzaju Stomatella, rurówki i małe „łapki” wychodzące z otworków w skale. Generalnie zwierzaki mają się dobrze. Rosną niemalże w oczach, zwłaszcza Zoanthusy, których jest już czternaście i Sarcophyton. Tylko Briareum jakoś „przycichło”, prawie w ogóle nie wysuwa polipów.

Obsada:

  • Ryby – Nemateleotris Magnifica (Kiełbomiecz Ognisty), Amphiprion Ocellaris (Błazenek – parka), Gobiodon Okinawae (rodzina babkowate), Synchiropus Picturatus (Mandaryn – parka) .
  • Skorupiaki – Lysmata Ambonensis (krewetka czyszcząca), Lysmata Debelius – (krewetka szkarłatna), Neopetrolihtes Oshmai (krab porcelanowy), Paguristes Cadenati (krab pustelnik), Brązowy Krab (NN).
  • Gorgonie – Gorgonia sp..
  • Grzybowieńce – Discosoma sp.(niebieska), Discosoma Striatus.
  • Koralowce miękkie – Briareum, Sarcophyton, Sinularia Zielona, Xenia.
  • Koralowce twarde wielkopolipowe (LPS) – Acanthastrea Lordhowensis, Cycloseris Tenuis, Duncanopsammia Axifuga, Euphylia Ancora Branch Green, Favia Pineapple Green, Fungia sp., Caulastrea sp..
  • Koralowce twarde małopolipowe (SPS) – Montipora Digitata, Seriatopora Hystrix, Pavona sp., Porites Porites.
  • Zoantharie – Zoanthusy sp., Palythoa sp..
  • Mięczaki – Astrea Caelata, Strombus, Stomatella.
  • Szkarłupnie – Archaster typicus (Rozgwiazda pisakowa), Asterina.
  • Rurówki – Sabella Wielka oraz rózne malutkie.
  • Glony – Caulerpa, Algi wapienne i inne.
  • Inne – ukwiały (małe półprzeźroczyste), gąbki, wieloszczety, skąposzczety …
akwarium morskie
Błazenek – Amphiprion Ocellaris

Kolejny tydzień przyniósł poprawę parametrów. Briareum przeniesione w inne miejsce znów pięknie wystawia polipy, wszystkie koralowce mają się dobrze. Zdecydowałem się zakupić rybki, o których myśleliśmy od początku – parkę Amphiprion Ocellaris czyli popularnych Błazenków. By czuły się dobrze dostały przepiękny okaz koralowca LPS Euphylia Ancora Branch Green. Ustawienie go wymagało korekt w ułożeniu górnego piętra rafy.
Z biegiem dni przekonałem się, że optymalne ustawienie Euphyli wymaga wielu prób i zmian w ustawieniu górnych tarasów rafy. Gdy jest w dobry humorze potrafi naprawdę daleko wyciągać witki. W pewnym momencie okazało się, że jest zbyt blisko pompy. Zerwane parzydełko popłynęło z prądem i przykleiło się do Fungii, która odczuła to boleśnie. W końcu umieściłem ją niżej w prądzie wstępującym w kierunku pompy, ale dość od niej daleko. Miejsce wydaje mi się dobre.

akwarium morskie
Błazenek – Amphiprion Ocellaris

Euphylia pięknie się rozwija. Błazenki często się w niej chowają, czego w poprzednim miejscu nie robiły. Krab porcelanowy urzęduje w jej okolicy – też ją sobie upodobał. Musiałem przenieść Briareum bo znalazło się w zasięgu parzydełek, na szczęście nowe miejsce mu odpowiada i wysuwa polipy. W końcówce czerwca (22) wprowadziłem trochę nowych kolorów – żółta Cycloseris Tenuis (LPS), jaskrawo zielona Favia Pineapple (LPS), czerwona Acanthastrea Lordhowensis (LPS) i falująca biało-różowa Xenia. Udało mi się wypatrzeć zwierzaki z żywej skały. Największy z nich to brązowy krab, który z zachowania wygląda niegroźnie, jest bardzo płochliwy, nie wychodzi zakamarków skały i skubie glony. Oczywiście muszę go mieć na oku i obserwować. Ponadto sporo ślimaków z małą płaską skorupką – glonożerne z rodzaju Stomatella. Kolonie kilku milimetrowych półprzeźroczystych „słoiczków” – być może to gąbki Theonella.