Ekiden 2013

Accereo Ekiden (駅伝競走)

„Wszelako głównym powodem było to, że w pewnym wieku
najzwyczajniej zmęczyłem się bieganiem.”

Haruki Murakami

Rok 2013 jest dla mnie rokiem przełomowym. W marcu minęło 10 lat mojej sportowej przygody, nastawionej głównie na bieganie, choć od 2005 pojawiały się epizody triathlonowe. Głównie starty na dystansie olimpijskim, tylko raz w 2009 roku w Borównie na dystansie 70.3 (1/2 ironman). Był to jednak okres, w którym koncentrowałem się na biegach ultra, a pływanie i rower były tylko nieznacznym dodatkiem.

zajęcia spinnigowe
zajęcia spinnigowe

Poprzedni sezon był naprawdę udany. Cztery górskie biegi ultra i dwa maratony. Po przykrych doświadczeniach ze Szwecji teraz byłem bardzo podbudowany. Przekonałem się, że jestem w stanie pokonać ekstremalne 100 Mil, a także wytrzymać wysiłek trwający 30 godzin. Premią były niezapomniane widoki, piękno gór i miejsca, w których przedtem nie byłem. Czułem jednak pewien niedosyt, czegoś mi brakowało. Wiedziałem, że muszę coś zmienić i postanowiłem poświęcić kolejny sezon na triathlon. Nie tak jak wcześniej startując z „marszu” na treningu biegowym, ale przejść na trening specjalnie przygotowany pod triathlon. Moim przewodnikiem stała się książka „IRONMAN DLA KAŻDEGO” oraz indywidualne wskazówki i porady jej autora, mojego trenera Darka Sidora.

Wiedząc, że moją największą słabością jest pływanie zacząłem od razu chodzić regularnie 2 razy w tygodniu na basen. Na rowerze jeździłem jak na mnie dość długo bo do końca listopada. W grudniu chodziłem na halę, a od stycznia na spinning. Startowałem regularnie w zimowych biegach górskich w Falenicy.

Ekiden, sztafeta BONAIR
Ekiden, sztafeta BONAIR

W lutym i marcu wziąłem kilka lekcji w celu poprawienia pływania. Trafiłem na instruktorkę, która znalazła i wyeliminowała niektóre moje błędy, rozpisała treningi (nie szczegółowy plan, ale pomysły na treningi z których mogłem wybierać), pokazała jak używać łapek i płetw. Wiosenne plany pokrzyżowała nieco grypa – daleki od oczekiwań wynik w Półmaratonie Warszawskim, konieczność zrezygnowania ze startu w Maratonie w Łodzi. Na koniec kwietnia startowałem w ramach Accereo Ekiden w sztafecie firmowej BONAIR. W maju kupiłem rower szosowy Fuji Roubaix 1.3C na osprzęcie Shimano 105 i dobrą piankę Orca S4. Rozpocząłem treningi na szosie i nowy rozdział mojej przygody sportowej.

zdjęcia koledzy z BONAIR