27 SPARTATHLON

Zmęczenie mija, wspomnienia zostają.

Nadszedł długo wyczekiwany dzień. Na lotnisku spotykam Andrzeja i Leszka. Lecimy razem. Samolot spokojnie wychodzi nad chmury, wpatrzony w okno myślę o tym co mnie czeka. Lata marzeń, nieśmiałych myśli, aż w końcu jasno postawiony cel SPARTATHLON. Gdy przebiegłem w 2006 roku Kaliską Setkę w czasie 9:35 ktoś mi powiedział, że minimum na Spartathlon to 100 km w 10 i pół godziny. Czytaj dalej 27 SPARTATHLON