IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Było pochmurne sobotnie przedpołudnie. Tuż po 11 wsiadłem na rower by pojechać nad Jeziorko Czerniakowskie. Wielokrotnie biegałem nad jego brzegami, ale na pływanie w nim nie miałem wielu okazji. Po raz pierwszy pływałem tam startując w II Otwartych Mistrzostwach Warszawy w 2017 r. Wtedy płynąłem na dystansie 1500 m Tri, czyli w piankach. W tym roku, pomimo iż pływam nieco mniej, bo skupiam się głównie na bieganiu wybrałem dystans 3000 m OW (Open Water), co oznaczało, że nie można korzystać z pianki. Czytaj dalej IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Mistrzostwa Garwolina

Przed Bydgoszczą czuję się mocny, ale nie bardzo wiem na co mnie stać. Ostatnie starty nie dały mi żadnych wskazówek. Treningi szły bez przeszkód, ale ostatnio bardzo mało pływałem. W otwartych wodach w tym roku pływałem tylko w Warszawie, a po Suszu czuję się niepewnie. Niby sobie tłumaczę, że to tylko błąd techniczny, ale obawy pozostają. Gdy się dowiedziałem, że tydzień przed Bydgoszczą są organizowane Mistrzostwa Ziemi Garwolińskiej w pływaniu na wodach otwartych od razu zdecydowałem się na start. Wybieram dystans 1500 m i ponieważ regulamin nie zabrania startuję w piance. Mam z nią porachunki 😉  Czytaj dalej Mistrzostwa Garwolina

Jesień w górach, ŁUT 150

We wrześniu wracam na basen do treningów z Mastersami. Skupiam się na pływaniu. Odstawiam rower i mało biegam. Pod koniec miesiąca Maraton Warszawski. Forma zupełnie uciekła. Czuję słaby i zniechęcony. Ruszam na 3:45. Gdzieś ulotniła się motywacja.  Biegnie mi się całkiem dobrze. Z kolejnymi kilometrami trochę przyspieszam. W końcówce doganiam Krzyśka kolegę z Lechitów. Mówi, że nie ma sił, że już mu uciekła życiówka. Podciągam go. Dalej biegniemy razem, nawzajem się motywujemy.  Wpadamy na metę na Narodowym, Krzysiek z życiówką, a ja z dużo lepszym niż planowałem czasem 3:36:52. Czytaj dalej Jesień w górach, ŁUT 150

Bosphorus Cross-Continental Swimming Race

Pomysł zaszczepił mi jeden z Matersów, Marcin Dukała. Początkowo traktowałem to jako ciekawostkę, coś co dla mnie jest niedostępne. Dystans 6,5 km i limit 2 godziny. Mnie 3800 m zajęło 1:55. Fakt bojkę wiatr spychał i było więcej, ale o ile 200-300 m? Czytam opisy, oglądam film. Sam pomysł płynięcia z Azji do Europy mnie fascynuje. Z wyników wychodzi, że najlepsi pływacy (czasy zwycięzców 39-47 minut) biją rekordy świata na każdym kilometrze. To efekt silnego prądu, jaki płynie przez cieśninę. Konsultuję się jeszcze z Andrzejem Skorykowem i trenerami z basenu. Uważają, że dam radę. Jeszcze przede mną ponad pół roku treningu, warto spróbować. Czytaj dalej Bosphorus Cross-Continental Swimming Race

Moje Open Water

Pływałem w zasadzie od zawsze nie potrafię określić gdzie i kiedy się nauczyłem. W dzieciństwie jeździłem z rodzicami na obozy harcerskie, a ojcem pływałem po Mazurach i Suwalszczyźnie, kajakiem, żaglówką, łodzią wiosłową. Zawsze lubiłem pływać w wodach otwartych i pamiętam jak pływałem po jeziorach asekurowany , przez ojca z łodzi. W podstawówce chodziłem trochę na basen. Pływałem żabką i trochę na plecach. Później przez wiele lat nie miałem okazji z wyjątkiem sporadycznego pobytu nad wodą (urlop zwykle spędzałem w górach), ale to i tak bardziej kąpiele niż pływanie. Czytaj dalej Moje Open Water