Supermaraton Stulecia
Supermaraton Stulecia

Supermaraton Stulecia

Rok 2018 był dla mnie jednym z najbardziej intensywnych. Być może dlatego nie ukończyłem Łemkowyny. Nad ranem, gdzieś po 30 km potknąłem się i naciągnąłem mięsień dwugłowy. Gdybym nie był tak zmęczony sezonem to może … Nie warto gdybać. Nieukończony bieg zawsze przygnębia, ale miałem za sobą tak fantastyczny sezon, że nie przejąłem się zbytnio.

Supermaraton Stulecia
zdjęcie pasjabiegania.pl

W innej sytuacji bym odpoczął i wyleczył porządnie nogę, ale miałem jeszcze w planach Supermaraton Stulecia. Bieg wyjątkowy i niepowtarzalny – 100 km na stulecie odzyskania niepodległości na warszawskim AWF. Akademii utworzonej przez Marszałka Józefa Piłsudskiego. To było dla mnie naprawdę ważne. 11 listopada supportowany przez syna ruszyłem do walki na 2,5 km pętli. Było chłodno, ale przyjemnie. Biegło mi się znakomicie. Doping kolegów z Biegnij z ProService, wielu znajomych wśród biegaczy z Mistrzynią Patrycją i Tadziem – kolegą z reprezentacji na czele.

Supermaraton Stulecia

Narzuciłem mocne tempo. Do 55 km biegłem ze średnią 5:02/km. Zanosiło się na fantastyczny wynik. Później odezwała się noga. Niewyleczony mięsień nie wytrzymał obciążenia. Ból zrobił się trudny do zniesienia. Musiałem zrezygnować. Na szczęście zgodnie z regulaminem mogłem ukończyć bieg na krótszym dystansie. Gdy zszedłem do biura zawodów, by oddać chipa otrzymałem medal z rąk samej Wandy Panfil – wybitnej polskiej maratonki. To dla mnie ogromny zaszczyt i niesamowite przeżycie, a krótka rozmowa z Mistrzynią na zawsze pozostanie w pamięci.