Dochodzi 22:00. Deszcz nawet nieco zelżał. Ustawiamy się. Odliczanie. Strzał startera i w drogę. Zaczęło się. Początek płasko, pętla ulicami Biel. Gwar, muzyka, tłumy wiwatujących. Niesie. Trzeba się bardzo pilnować. 3 km pierwszy punkt. Wolontariusze podają wodę. Wiadukt pod torami i rozpoczyna się podbieg.