Za mną kolejny fajny maraton. Mój trzydziesty piąty. Nie mam przekonania jak liczyć maratony i biegi ultra. Niektórzy liczą łącznie. Tak zakładając należy dodać dwa maratony z triathlonu (im226) oraz 23 biegi ultra to będzie tego w sumie 60. Tym razem było dość mocno. To mój czwarty czas w historii. Najlepszy od 2008. Mój „The Best Of M50”

Nie planowałem tego startu, zastanawiałem się nad nim, ale wypadał w okresie, w którym w planie treningowym miałem długie wybiegania. Los jednak chciał inaczej. Gdy pojawiłem się w drużynie „Biegnij z ProService” okazało się, że jedna z osób nie może wystartować i potrzebne jest zastępstwo. Miałem ochotę tam pobiec i uznałem, że wplotę to w plan i po rozsądnej dyszce nabiegam brakujące kilometry.