Far, far away

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami …
Do mety tak daleko, a przecież stoję przed nią. Czarna brama Salomona. Start i meta. Jeden punkt oddalony od siebie o 240 kilometrów. Dla obserwatora z zewnątrz to jedno miejsce. Dla mnie, jak się później okaże ponad 42 godziny w drodze. Wszystko jest względne. Oglądałem ostatnio serial Geniusz, o Albercie Einsteinie. Pewnie stąd takie myśli. Spiker sprowadza mnie na ziemię, przywracając właściwy punkt odniesienia. Czytaj dalej Far, far away

IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Było pochmurne sobotnie przedpołudnie. Tuż po 11 wsiadłem na rower by pojechać nad Jeziorko Czerniakowskie. Wielokrotnie biegałem nad jego brzegami, ale na pływanie w nim nie miałem wielu okazji. Po raz pierwszy pływałem tam startując w II Otwartych Mistrzostwach Warszawy w 2017 r. Wtedy płynąłem na dystansie 1500 m Tri, czyli w piankach. W tym roku, pomimo iż pływam nieco mniej, bo skupiam się głównie na bieganiu wybrałem dystans 3000 m OW (Open Water), co oznaczało, że nie można korzystać z pianki. Czytaj dalej IV Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Pływaniu w Wodach Otwartych

Ultra Chojnik 2017

Karkonosze. Najwyższe pasmo Sudetów. Górują nad okolicą. Stąd też zapewne ich tradycyjna Polska nazwa Góry Olbrzymie. Bardzo lubię dolnośląskie. To piękny region. Szczególnie upodobałem sobie kotliny Kłodzką i Jeleniogórską. W Karkonoszach nie byłem od 2009. Wtedy trenowałem na zaplanowanych przez Darka Sidora trasach szykując się do Spartathlonu. Po tym biegu zrozumiałem, dlaczego Darek tak bardzo dokładnie wytyczył mi trasy. Były wybrane pod określony cel. Piszę o tym, by pokazać jak bardzo się myliłem myśląc, że wiem co mnie czeka. Czytaj dalej Ultra Chojnik 2017

Ultramaraton Podkarpacki

Do Rzeszowa przyjechałem niewiele przed szesnastą. Podróż całkiem udana, bo w przedziale były tylko cztery osoby i można było swobodnie rozprostować nogi. W trakcie czytałem „Miasteczko Salem”, więc nawet nie zauważyłem kiedy minęło te 5 godzin. Pokój miałem zarezerwowany w Hostelu blisko stacji. Zameldowałem się, rozpakowałem i poszedłem na spotkanie z Patrycją i Karoliną. Karolina jest koleżanką, współpracowniczką i serwisantką Patrycji. Jedną z osób, które bezpośrednio przyczyniły się do sukcesów Patki wspierając ją w najważniejszych startach.  Czytaj dalej Ultramaraton Podkarpacki